michael trent reznor urodził sie 17 maja 1965 roku w mercer, w pensylvanii. pochodził w rozbitej rodziny. jego ojciec mike poślubił nancy clark krótko przed przyjściem trenta na świat. sześć lat później, po narodzinach drugiego dziecka doszło do rozwodu. mały reznor wychował sie u dziadków na kukurydzianej farmie, gdzie jak sam mówi, zanim o czymś usłyszano juz dawno przestało istnieć. jego świat tworzyły komiksy, science fiction i filmy ( głównie horrory takie jak egzorcysta czy omen ). nauczyciele wspominają go jako grzecznego, cichego chłopca, namiętnie sklejającego modele samolotów i grającego godzinami na pianinie. mimo rozstania sie rodziców trentowi pozwalano na różne rzeczy. pierwszy raz palił trawkę gdzy miał 14 lat. nie wspomina tego miło. heroiny spróbował słuchając lou reeda, po czym stwierdził, że nie radzi sobie z dragami i rzucił je na dobre.
jedynym problemem w młodzieńczym życiu trenta była szkoła. totalnie jej nienawidził. nie należał do prymusów a nękany arergią niezbyt wyróżniał sie na w-fie. mówił, że jak ktoś grał w kapeli zamiast należeć do drużyny futbolowej to był przegrany. mimo tego zapisał sie w kronikach szkolnych jako zdolny aktor. wystąpił między innymi w inscenizacji rockopery jesus christ superstar.
wszystko zmieniło sie w momencie kiedy usłyszał kiss. nad jego łóżkiem pojawił się wielki plakat tego zespołu i już wtedy wiedział, że to co chce naprawde tworzyć, to muzykę. "kiss zmienili mój świat" - powiedział na łamach magazynu spin - "wyglądali diabelsko i przerażająco, ucieleśnienie rebelii w czasach kiedy masz 12 lat i zaczynają ci rosnąć włosy na jajach".
trent zaczął sie uczyć grać na gitarze i na fortepianie elektrycznym, który podarował mu ojciec. próbował swych sił grając w pierwszych kapelach choć stwierdził, że najlepiej pracuje mu sie samemu.
w roku 1983 reznorowi udało sie wreszcie opuścić rodzinne miasto po czym dostał sie na allegheny collage, gdzie studiował muzykę i inżynierię komputerową. w tym czasie kumał sie różnych zajęć od czyszczenia szaletów do pracy w sklepie muzycznym. zapisał sie także do tutejszego zespołu, option thirty, grającego covery innych zespołów. załapał sie także do studia nagraniowego right track, gdzie pochłonięty pracą nad demami różnych grup, zostawał po godzinach by pracować nad swoim własnym projektem ( pretty hate machine ). wtedy własnie powstały jego pierwsze kompozycje takie jak purest feeling czy down in it. po długotrwałych walkach ze swoim umysłem trent postanowił nazwać swoją grupę nine inch nails.
reznor wysłał pierwsze demo, do wielu wytwórni po czym w halloween 1981 roku w irving plaza doszedł do porozumienia i podpisał kontrakt z tvt records. zaczął poważnie pracować nad pretty hate machine. jak sam mówi płytka została nagrana na macintoshu i samplerze. kiedy pozycja ta ujrzała światło dzienne nine inch nails zaczęło rosnąc w potęgę. początkowym jej objawem było pierwsze miejsce singla down in it na liście bilboardu. kolejnymi singiel head like a hole i ponad milionowa sprzedarz pretty hate machine.
po pewnym czasie reznor popadł w konflikt z tvt records po czym podpisał kontrakt z interscope i tam utworzył własny pod odział nothing.
w przerwie pomiędzy koncertami promującymi płytę pretty hate machine trent nawiązał kontakt z liderem ministry - alanem jourgensenem, z którym nagrał własną wersje piosenki grupy queen - get down make love, a takze cover black sabbath - supernaut ( pod szyldem 1000 homo dj ).
do pracy nad nową płytą (broken) reznor przystąpił w tajemnicy. wraz w floodem nagrali 8 piosenek, i w końcu minialbum broken ujrzał światło dzienne w roku 1992. płyta ta na pewno nie była kontynuacją słodkiej pretty hate machine. jest pełna gniewu i nienawiści. słychać na niej pełno apokaliptycznych, gitarowych riffów, których było o wiele więcej niż na ostatnim krążku. i jak sie okazało płyta ta z jednej strony okazała sie genialna ( trent odebrał nagrodę grammy za utwór wish ), zaś z drugiej strony kontrowersyjna. chodzi oczywiście o teledysk happiness in slavery i broken movie, który jest składanką klipiów w właśnie tej płyty.
kilka miesięcy później zostały wydany kolejny minialbum fixed, który zawiera remixy do broken. niewątpliwie, jest to najtrudniejsza w odbiorze płyta nin.
w wiosnę 1992 roku trent porzucił cleveland i zamieszkał w nowym orleanie. zatrzymał sie na dłużej w los angeles w willi bel air nr 10050 przy cielo drive, gdzie urządził sobie studio nagraniowe. reznor, zresztą jak sam twierdzi, nie mial zielonego pojecia o bardzo ciekawej przeszłości tego domu. otóż w roku 1969 banda charlesa mansona zabiła tam żonę romana polańskiego: sharon tate, i pieć innych osób. lider nin wybrał ten dom, bo miał podobno najlepszy widok z tarasu. to właśnie tam eksperymentował i szukał brzmień do nowego albumu: the downward spiral. do współpracy zaprosił min. flooda, chrisa vrenne, perkusiste jane's addiction i adriana belewa. ten ostatni zrobił na reznorze ogromne wrażenie swoją grą na gitarze.
najbardziej kontrowersyjną rzeczą na nowym albumie (halo 8) były texty piosenek i ich tytuły, w ktorych bardzo często pojawiało sie słowo PIG (ang. świnia) - "march of the pigs", "piggy". to właśnie słowo zostało napisane krwią na ścianach niechlubnego domu. niedość tego, reznor ochrzścił swoje studio nazwą le pig. następnie przyczepiono sie już dosyć sławnego refrenu: "i want to fuck you like an animal, i want to feel you from the inside ....". "kiedy tego słuchasz po raz pierwszy, nie oczekujesz tego typu słów, po czymś tak popowym, hehe" - powiedział reznor w jednym z wywiadów. wszystkie te incydenty spowodowały, że lider nine inch nails został uznany na popieprzonego szaleńca, który fascynuje sie wszystkim co nienormalne i pojebane. do tego nienawidzi siebie oraz świata. jednak krytycy jak i słuchacze uznali the downward spiral za przełom w muzyce. płyta znalazła sie na drugim miejscu w liście billboardu. wszystko to spowodowało, że o nin można było usłyszeć wszędzie ( mimo sprzeciwów co do nowych teledysków w mtv ).
ważnym wydarzeniem w karierze zespoły był "błotny występ" na drugim festiwalu woodstock w roku 1994. po tym koncercie zainteresownie zespołem gwałtownie wzrosło.
podczas jednej z tras nin, trenta spotkała courtney love - wdowa po kurcie cobainie. byli ze sobą przez pewien czas, do momentu kiedy to pani love zaczęła publicznie obrażać trenta.
popularną wtedy plotką stało sie to, że niby frances been ( dziecko courtney l. i kurta cobaina ) byłą córką trenta. wiadomo, że to totalna bzdura, ale jednak niektórzy w to wierzyli. o nine inch nails zaczęło sie powoli zaciszać, aż w końcu powrócili ze wspaniałym coverem joy division - dead souls, który znalazł sie ścieżce dźwiękowej do filmu kruk. potem było tylko coraz lepiej.trent dostał do zrobienia soundtrack do urodzonych morderców olivera stone'a. reznor podobno oglądał film dziesiątki razy, żeby dobrze wczuć sie w sytuację przy nagrywaniu muzyki. na płytce znalazły sie 3 piosenki nin ( something i can never have, warm place i jedna nowa kompozycja burn, napisana z punktu widzenia seryjnego mordercy ). następnie trent zajął sie robieniem kolejnej ścieżki, ale tym razem do gry quake.
w tym czasie interscope wydało album further down the spiral, na którym znajdowały sie remixy do the downward spiral. gościnnie wystąpił dave navarro, który zagrał partie gitarową w piosence piggy ( nothing can stop me now ).. płytka potwierdziła tylko coraz to większy sukces grupy.potem nastąpił okres, w którym jak niektórzy uważają, nin przechodziło wyciszenie. jednak w tym "wyciszonym czasie" trent reznor nagrał piosenkę the perfect drug do filmu davida lyncha - zagubiona autostrada ( lost highway ) i remix utworu i'm afraid of americans davida bowiego. przed tym, trent wspomagał bowiego w trasie koncertowej.
rok 1998 był dla fanów nine inch nails niemałym zaskoczeniem. otóż trent potwierdził wydanie nowej płyty. mimo to, dla lidera nin był to okropny w skutkach okres. umarła jego babcia, która wychowała go, zdechł jego ukachany pies - maise, i zdradził go chyba ostatni juz przyjaciel: marilyn manson. reznor przeszedł depresje i długo nie mógł sie pozbierać po tragicznych wydarzeniach.
trzeba by tu dopowiedzieć, że trent wypatrzył mansona, wziął go pod swoje skrzydła i pomagał w nagrywaniu kolejnych jego płyt ( oprócz mechanical animals ). lecz po wydaniu przełomowej antichrist superstar, manson stwierdził chyba, że jego muzyczny mentor nie jest mu już więcej potrzebny. i na tym zakończyła sie znajomość miedzy nimi.
po dwóch latach pracy reznor nie mógł sobie poradzić z olbrzymim materialem, który sam przygotował z myślą o nowej płycie: the fragile. więc postanowił poprosić boba ezrina o pomoc. była to chyba trafna decyzja, bo chyba wszyscy fani nin zachwycili sie nowym albumem na amen. cóz wiecej mówić ? pierwsze miejsce na liście billboardu, występ w mtv na żywo... teraz trent reznor promuje swoje dzieło trasą koncertową: FRAGILITY.
i tu będzie kolejne zaskoczenie. manson pogodził sie z reznorem, chyba na dobre. zagrali ze sobą koncert, na którym zapiewali razem beautiful people i starfuckers, inc. co z tego wyniknie ? niewiadomo...
tak jak broken i downward spiral , the fragile tez poszerzylo sie o remiksy, ktore zostaly wydane na plycie things falling apart. znalazla sie takze na niej nowa pozycja z repertuaru gary newmana: metal.

dalsza historie nin prosze sledzic z newsow. no chyba ze gwozdzie przestana istniec ( odpukac ) to przerobie newsy na dalsze opowiadanie......


powrót do txts&info