interpretacje piosenek z the fragile
the day the world went away
przytoczę na razie interpretację the day the world.... (mój ulubiony kawałek na fragile) którą znalazłem w internecie - bardzo ciekawa, interesująca i trafna. myśle utwór ten wielu uważa za rozrachunek reznora z mansonem i courtney za wyraz ich kłamstw i obłudy. opinia ta była też bardzo popularna wsród dziennikarzy. jednak bardziej prawdopodobne jest, że utwór ten powstał na skutek śmierci babki reznora - jego prawdziwej opiekunki.
niesamowity klimat utworu, początkowo ciche dzwięki przeistaczają sie w warkot gitar a ten następnie cichnie ustepując cichemu śpiewowi reznora przy akompaniamencie delikatnej gitary. pogłosy, echo tworzą niesamowity klimat namacalnego niepokoju i smutku po stracie bliskiej osoby.
reznor mówi o księdzu odprawiającym pogrzeb nad trumną zmarłej osoby i jego pustych nic nieznaczących słowach, które wypowiada mysłac, że w ten sposób koi ból wsród załobników po stracie bliskiego. sam zaś nie ma pojęcia co inni czują (the plastic face forced to potray). na szczęście jest miejsce gdzie można się skryć i spróbować ukoić ból. co to jest - może samotność.
w kazdym razie każdy (i ten ksiądz) będą musieli ścierpieć ten ból gdy odejdzie ich bliska osoba (the sweetest price he'll have to pay the day the whole world went away)

Olsen